Monthly Archives

Sierpień 2016

Nadchodzący Pchli targ Pchli Targ Wydarzenia

Pchli Targ 17.09.2016 Kasztanowa 7

Sierpień 29, 2016

Zapraszamy do udziału, rejestracja uczestników zgodnie z szczegółami podanymi w zakładce Nadchodzący Pchli Targ.FB_IMG_1472493259721

Zapraszamy na Pchli Targ – Kasztanowa 7 miejsce spotkań przy siedzibie Fundacji Wrocław miasto Kobiet. Posprzątaj swój świat i pozbądź się u nas niepotrzebnych rzeczy, może komuś innemu będą akurat potrzebne. Fundacja otrzymała pozwolenie na wykorzystanie pasa drogowego w sposób szczególny – zamknięcie części alei Kasztanowej pomiędzy ulica Januszowicką,  a aleją Akacjowa w celu zorganizowania targu na alei Kasztanowej o nazwie PCHLI TARG KASZTANOWA 7 w celach promocyjnych działań Fundacji, która pomaga kobietom we wszystkich dziedzinach życia, w których na co dzień szukają wsparcia. Celem naszych działań jest dostarczenie kobietom informacji praktycznych w kwestiach codziennych (porady prawne, porady związane z samozatrudnieniem, urządzania domu i ogrodu, zdrowej – nieprzetworzonej żywności, suplementacji, prowadzenie zdrowej ciąży i porodu naturalnego, dbania o ciało i ducha w naturalny sposób ). Łatwiej chodzić po przetartych ścieżkach, więc portal jest bazą sprawdzonych miejsc (eko sklepów, bazarów, przyjaznych miejsc spotkań) oraz baza osób będących specjalistami w swoich dziedzinach. Targ będzie miejscem spotkań, Fundacja JA Wrocław miasto kobiet mieści się przy al. Kasztanowej 7. dlatego ta ulica została wybrana na Pchli Targ. Podczas Targu mieszkańcy Wrocławia (po wcześniejszej rejestracji) będą mieli możliwość sprzedaży lub wymiany niepotrzebnych rzeczy z własnych gospodarstw domowych, ponadto na Targu znajdą się także stoiska rożnych wystawców. Liczba wystawców to około 20 stoisk, dodatkowo około 50 prywatnych sprzedających. Każda jednostka sprzedającą powinna zorganizować we własnym zakresie miejsce sprzedaży (stolik, krzesełka, wieszaki). Między godziną 8.00 a 10.00 będą ustawiane stoiska i w tym czasie istnieje możliwość wjazdu autem, wyjazd możliwy dopiero o godz 16.00 po zakończeniu Targu.

Szczegóły do uzgodnienia telefonicznie lub mailowo. Ilość miejsc jest ograniczona więc prosimy o rejestrację pod numerem

tel 884342999

Koszt rezerwacji miejsca to

20 pln w przypadku stoiska prywatnego- niekomercyjnego (sprzątasz swój świat)

100pln – jeżeli coś sprzedajesz z zyskiem (zarabiasz marżę)tj.:

promujesz, wytwarzasz, odsprzedajesz wyhodowane, ugotowane, upieczone itp.

– prośba o wpłatę na

konto Fundacji : RaiffeisenPolbank 88 1750 0012 0000 0000 3062 8888

w tytule: darowizna – imię i nazwisko

jest to potwierdzenie rezerwacji

ogólnie Zaufane Usługi

CZY WARTO INWESTOWAĆ W UBEZPIECZENIE TURYSTYCZNE?

Sierpień 21, 2016
4

Na początek krótko i zwięźle – OCZYWIŚCIE

Często słyszę jednak kontrargument, że niekoniecznie, bo jeśli się nic nie stanie, to jest to „kasa wyrzucona w błoto”. Z tym trudno się nie zgodzić. Ale właśnie, dopóki się coś nie wydarzy. Możemy wyjeżdżać i sto razy bez żadnego ubytku na zdrowiu, a przy kolejnym wyjeździe niestety może się coś wydarzyć, co zmusi nas do skorzystania z usług medycznych. A ceny takich świadczeń, zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej – niskie nie są. Przykładowy koszt pobytu w szpitalu w Austrii to około 600 Euro za dobę. Oczywiście z podstawowymi badaniami typu morfologia krwi, USG, rentgen, tomografia, ale bez żadnej interwencji chirurgicznej, która to zdecydowanie podnosi koszty hospitalizacji. To już nie brzmi tak optymistycznie? Zdecydowanie nie! A mnożąc kwotę tych przykładowych 600 Euro razy np. 3 doby i przeliczając ja na złotówki, to wychodzi nam już pokaźna sumka. A koszt polisy? Uśredniony, na taki tygodniowy wyjazd wakacyjny w Europie to około 30-35 złotych, a polisa opiewa na kwotę 20 000 Euro na pokrycie kosztów leczenia. Więc chyba nie tak droga ta polisa? Nawet licząc, że przez 20 lat podróżowania nie skorzysta się z polisy. Tak i tak wychodzi o wiele taniej, niż wydając kilka tysięcy jednorazowo za pobyt w szpitalu. A często poza kosztami hospitalizacji, dochodzą koszty transportu poszkodowanego czy to do szpitala (karetką lub śmigłowcem), czy w trudniejszych przypadkach – do kraju w celu kontynuacji leczenia.

 

To teraz trochę faktów – co daje taka polisa?

 

Koszty leczenia

Przede wszystkim pokrywa koszty leczenia za granicą. Począwszy od drobnych interwencji medycznych, kiedy np. dopadnie nas przeziębienie, skręcimy kostkę czy wybijemy palec, poprzez pomoc przy różnego rodzaju złamaniach, na hospitalizacji wraz z transportem medycznym i szeregiem kosztownych badań kończąc. I dodatkowo większość polis pokrywa również koszty interwencji stomatologicznej w nagłych wypadkach! Urlop z bolącym zębem nie jest zbyt przyjemny, a koszty wizyty stomatologicznej za granicą – okropne!

Dodatkowo w kosztach leczenia zawarty jest również zwrot pieniędzy za zakup leków zaleconych przez lekarza, a także wszelakich ortez i stabilizatorów.

 

Transport medyczny

Tak jak pisałam już wcześniej – pokrywa koszty transportu. Czy to poszkodowanego do szpitala lub ambulatorium (w razie potrzeby również śmigłowcem), czy też później w razie potrzeby do Polski – jeśli zespół medyczny uzna, że transport konwencjonalny jest zbyt ryzykowny dla chorego.

I oczywiście w tych najgorszych sytuacjach – pokrywa również koszt transportu ciała do kraju.

 

Pomoc

Większość ubezpieczycieli oferuje całodobową pomoc telefoniczną w języku polskim. Wyobraź sobie, że jesteś za granicą i złapałeś jakąś infekcję – gorączka 39 stopni, głowa boli jak szalona, i gardło strasznie drapie – a Ty sam z problemem, w dodatku w obcym miejscu. I gdzie tu się udać po pomoc? Dzwonisz na taką infolinię i wskazują Tobie gdzie jest najbliższa placówka, która udzieli  pomocy. Od razu czujesz się spokojniejszy :)

 

Towarzystwo bliskiej osoby

Taki oto bonus! Jeśli podróżujesz samotnie lub trafiasz do szpitala już pod koniec pobytu, smutno jest, że Ty zostajesz tam i to w dodatku chory, a reszta kompanów podróży wyjeżdża, albo że musisz przez to wszystko przechodzić sam i to jeszcze w obcym kraju. Firmy ubezpieczeniowe w większości polis mają zawarte pokrycie kosztów pobytu, transportu i wyżywienia bliskiej Tobie osoby – abyś nie musiał znosić trudów choroby w osamotnieniu.

NNW, czyli Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków

To tzw. „odszkodowanie”, wypłacane już po zakończeniu całego leczenia. Zespół specjalistów orzeka, jaki dany uraz spowodował uszczerbek na zdrowiu poszkodowanego i zgodnie ze swoim taryfikatorem wypłaca określoną kwotę. Najczęściej jest to jakiś procent całej kwoty na jaką opiewa polisa, więc czym na wyższą sumę się ubezpieczymy, tym wyższą kwotę odszkodowania otrzymamy. Taka mała rekompensata, za poniesione szkody.

Dodatkowo, przy ubezpieczeniu NNW, jeśli mamy wykupione więcej niż jedną taką polisę, to możemy starać się o zwrot od każdego ubezpieczyciela (inaczej niż w przypadku kosztów leczenia

– tam „uruchamiamy” tylko jedną polisę)

 

To mniej więcej tyle zawiera pakiet w podstawowym standardzie ubezpieczenia, ale można poszerzyć sobie taką polisę o dodatkowe „ekstrasy” w zależności od potrzeb:

 

Choroby przewlekłe

Jeśli na takowe cierpimy, to nawet trzeba dokupić takie rozszerzenie. Niestety często zmiana środowiska może uaktywnić naszą chorobę, chociaż na co dzień czujemy się dobrze. Wtedy może być konieczna wizyta u lekarza, a jeśli mamy udokumentowane, że już leczyliśmy się na dane schorzenie, to ubezpieczyciel może odmówić sfinansowania naszej wizyty, jeśli nie mamy odpowiedniego rozszerzenia zakresu ubezpieczenia.

Co zaliczamy do chorób przewlekłych? To m.in.: astma, nadciśnienie, przebyte choroby nowotworowe czy zawały itp.

 

Praca

Analogicznie jak przy chorobach przewlekłych. Jeśli wybieramy się do pracy za granicę, a nasza umowa nie zawiera ubezpieczenia zdrowotnego, warto poszerzyć swoją polisę turystyczną o wykonywanie pracy za granicą. Jeśli tego nie uczynimy, a zdarzy się nam wypadek w pracy, ubezpieczyciel może odmówić pokrycia kosztów leczenia.

 

Uprawianie sportów

Uprawiając sporty podczas wyjazdów turystycznych, warto rozszerzyć polisę o takie ryzyko. Polisa pokrywa wtedy koszty interwencji medycznych, które są konieczne właśnie przy zdarzeniach związanych z uprawianiem sportów. Taka polisa daje też dodatkowe bonusy, ponieważ często zawiera również dodatkowy transport (np. śmigłowcem – a takie interwencje często są przeprowadzane w górach, czy to gdy trzeba dotrzeć do poszkodowanego narciarza, czy też osób wspinających się), a także ubezpieczenie OC (które pokrywa roszczenia poszkodowanego z naszej winy).

Warto dopytać zawsze, do jakiej grupy sportów dany ubezpieczyciel zalicza dyscyplinę, z którą to my będziemy mieć do czynienia podczas urlopu. Ubezpieczyciele różnie dzielą sporty na: wysokiego ryzyka i ekstremalne, czy też na uprawiane amatorsko lub wyczynowo. I niekoniecznie u wszystkich firm ubezpieczeniowych podział jest taki sam.

 

Ubezpieczenie bagażu i sprzętu sportowego

Dla mnie osobiście to akurat bezsensowny element ubezpieczenia, ponieważ w niewielu sytuacjach da się uzyskać zwrot za poniesione straty, a dopłata za takie poszerzenie polisy jest niemała.

A dlaczego tak? Przede wszystkim ubezpieczenie, czy to bagażu, czy to sprzętu sportowego na wypadek kradzieży działa tylko, jeśli dana rzecz zostanie nam skradziona z zamkniętego miejsca (pokoju hotelowego, zamykanego schowka, zamkniętego samochodu itp.). Nikt nam nie zapłaci za narty, jeśli zostały skradzione sprzed restauracji, gdzie stały z setką innych par wbite w śnieg. A co do bagażu, to dodatkowo z jego ubezpieczenia wyłączone są wszystkie wartościowe rzeczy, które są w walizce (laptop, tablet, aparat fotograficzny, biżuteria i futra :))  Więc ubezpieczamy tylko same ciuchy – nie martwmy się, ze zginie nam bagaż podczas lotu, a nie mamy takiego ubezpieczenia, w takim przypadku bagaż jest automatycznie ubezpieczony przez linie lotnicze i jest to zawarte w cenie biletu.

A zwrot za zniszczony sprzęt sportowy, otrzymamy tylko wtedy, gdy sami podczas takiego wypadku się porządnie poturbujemy. Jeśli nam nic nie jest, a mamy tylko zniszczony sprzęt, to ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania, tłumacząc to tym, że sami specjalnie go zniszczyliśmy, aby otrzymać fundusze na nowy.

Niestety, trzeba przyznać szczerze, że ten wariant nie działa dobrze.

 

Po co polisa, przecież jest EKUZ!

Tak, oczywiście, że jest. I nawet w obecnej chwili w większości miejsc całkiem nieźle działa.

Ale, jest jedno ALE. Karta EKUZ nie zawiera transportu medycznego!!! Więc jak najbardziej można ją pobierać i z niej korzystać, ale trzeba liczyć się z kosztami ewentualnego transportu, lub dokupić najtańszą polisę, która zawiera transport medyczny. I karta EKUZ też nie zawiera NNW, ona tylko pokrywa same koszty leczenia.

 

 

A teraz coś dla prawdziwych globtroterów – całoroczne karty ubezpieczeniowe

Jeśli wyjeżdżasz kilka razy w roku, warto rozważyć zakup takiej karty, bo może to znacznie obniżyć koszt ubezpieczenia. Ceny takich całorocznych kart na cały praktycznie świat (większość kart wyłącza ubezpieczenie w USA i Kanadzie) zaczynają się już od 60 zł. A sumy ubezpieczenia są o wiele wyższe niż w przypadku standardowych polis. Dodatkowo w takiej karcie zawarte jest często całoroczne ubezpieczenie NNW na terenie Polski, a także OC, które działa również na terenie RP. I coraz częściej posiadacze takich kart dostają dodatkowe rabaty w wielu punktach usługowych. Same plusy :)  Oczywiście różne warianty kart obejmują także różne dyscypliny uprawianych sportów.

Większość osób myśli, że całoroczne karty ubezpieczeniowe są dla młodzieży. Niekoniecznie! Są firmy, w których aby wyrobić taką kartę należy przedstawić zaświadczenie, że jest się uczniem lub studentem, ale są też takie, które mają karty dla klientów w różnym wieku. Już nawet od 5 roku życia i aż do 59! Więc duży zakres wachlarz możliwości, czeka na klientów.

 

Pamiętajcie o tym, że zgodnie z polskim prawem o usługach turystycznych, każdy polski organizator turystyki musi w cenie sprzedawanej imprezy turystycznej zawrzeć ubezpieczenie. Warto jednak dokładnie zapoznać się z zakresem tego ubezpieczenia i zastanowić się, czy zawiera ono wszystkie działania, które chcemy podjąć podczas wyjazdu.

Biuro podróży miniZałoga Internetowego Biura Podróży Podróże-Poślubne.pl oferuje kompleksową pomocy w doborze wycieczki marzeń, zarówno w przypadku tych bliższych jak i całkiem dalekich wojaży, zapewniamy również obsługę indywidualnych podróży.

www.podroze-poslubne.pl

www.facebook.com/podrozeposlubne

Medycyna Alternatywna Przychodnie i Poradnie

Osteopatia- Czym jest?

Sierpień 11, 2016
reha. ręce

Nie można jej zdefiniować, ponieważ każda definicja ma tendencję do ograniczania rzeczy, którą definiuje. Jak więc opisać osteopatię?

Osteopatia jest filozofią – królową nauk, ale jednocześnie kompletnym systemem medycznym. Pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie funkcjonuje równolegle z medycyną klasyczną na takich samych prawach.

Twórcą osteopatii był dr Andrew Taylor Still (1828-1917) lekarz, syn pastora i lekarza, założyciel pierwszej na świecie szkoły medycyny osteopatycznej – American School of Osteopathy – w Kirksville w stanie Missouri, która dziś funkcjonuje pod nazwą A.T. Still University.

Osteopatia opiera się na diagnostyce i leczeniu manualnym całego człowieka, traktując organizm jako nierozdzielną całość, będącą czymś więcej niż tylko sumą poszczególnych elementów.

W 19.w medycyna amerykańska stanowiła często duże zagrożenie dla zdrowia i życia, ponieważ wykorzystywała m.in. substancje takie jak arszenik, ropa naftowa, opium. Still obserwując to zaczął snuć wizję medycyny bez lekarstw, chirurgii bez noża – tak narodziła się wizja kompletnej medycyny, która wspiera naturalne, fizjologiczne funkcjonowanie organizmu i poszukuje przyczyny zaburzenia.

W czym osteopata może pomóc?

Nasz organizm nieustannie prowadzi tysiące procesów fizjologicznych, aby utrzymać stabilność. Codzienne zdarzenia takie jak poranny pośpiech i związany z nim stres, emocje, infekcje, urazy oraz zabiegi medyczne mają wpływ na stan naszej wewnętrznej równowagi, a tym samym na zdolność naszego organizmu do samoregulacji i regeneracji. Celem osteopaty jest usuwanie przeszkód uniemożliwiających organizmowi przywrócenie wewnętrznej równowagi – homeostazy.

Organizm człowieka jako jedność

W swojej budowie i funkcjonowaniu nie przypominamy maszyn, w których można wymienić uszkodzoną strukturę. Wszystkie układy naszego organizmu są ze sobą powiązane m.in. na drodze reakcji chemicznych. Reakcje te zachodzą głównie w środowisku płynnym, a woda stanowi ok 60% składu naszego ciała. Zaburzenia na poziomie molekularnym manifestują się na zewnątrz jako problemy funkcjonalne narządów wewnętrznych (immunologiczne, trawienne, endokrynne), stany bólowe, napięciowe, dyskomfort ruchowy.

Jak pracuje osteopata?

A.T. Still chciał, aby osteopaci myśleli filozoficznie i szukali źródła problemu. Osteopata opierając się na aktualnej wiedzy medycznej przeprowadza wywiad chorobowy, a następnie badanie kliniczne (testy ortopedyczne, neurologiczne, funkcjonalne) i specyficzne badanie osteopatyczne w celu oceny stanu pacjenta i odnalezienia przyczyny zaburzeń. Na tej podstawie formułuje założenia terapeutyczne.

W czym może pomóc osteopata?

Uczeń A.T. Stilla – John Martin Littlejohn – który przywiózł osteopatię do Europy miał powiedzieć: „Ty nie powinieneś pytać, czy to jest przypadek dla osteopatii, tylko co osteopatia może zrobić dla tego przypadku.”

Wśród najczęstszych wskazań do leczenia osteopatycznego wymienia się:

– zaburzenia wrodzone u niemowląt

– problemy niemowlęce (problemy ze ssaniem/połykaniem, kolka, nadwrażliwość na bodźce, asymetrie ułożeniowe, zniekształcenia czaszki)

– zaburzenia rozwoju psychoruchowego u dzieci

– wady postawy i stóp (nie tylko u dzieci)

– zaburzenia zgryzu (zgrzytanie zębami)

– problemy z koncentracją, zapamiętywaniem

– nawracające lub chroniczne infekcje, obniżona odporność

– dolegliwości u kobiet w ciąży i okresie połogu, w tym problemy związane z karmieniem piersią

– problemy bólowe

– bóle głowy różnego pochodzenia (migreny), zawroty głowy, szumy uszne

– zaburzenia w funkcjonowaniu poszczególnych układów

– stany po urazach i operacjach.

 

Czy osteopatia może stać się profilaktyką?

Oczywiście. Nawet przy braku konkretnych dolegliwości warto udać się na konsultację do osteopaty, aby wesprzeć naturalne, fizjologiczne funkcjonowanie naszego organizmu, a w trakcie wywiadu i badania niejednokrotnie okazuje się, że jest nad czym pracować.

Zachęcam do sprawdzenia co osteopatia może zrobić dla Ciebie!

 

ANNA Żzdjęcie cz-b miniUROWSKA – doktor nauk o kulturze fizycznej, osteopata, fizjoterapeuta, trener pływania, instruktor pływania osób niepełnosprawnych, instruktor fitness, specjalista terapii w wodzie, wykładowca na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu i w Akademii Osteopatii.

Rejestracja telefoniczna: 505 105 789

Gabinet: hala tenisowa AWF na terenie Stadionu Olimpijskiego, ul. Paderewskiego 35, Wrocław

www.ostos.pl

O nas

Anna Żurowska -osteopata, fizjoterapeuta

Sierpień 11, 2016
zdjęcie cz-b małe

Od 12 lat zajmuję się zdrowiem, jego promowaniem, a także przywracaniem. Na początku swojej kariery zawodowej realizowałam się jako trener pływania osób niepełnosprawnych, co pozwalało łączyć mi dwie pasje: sport i terapię. W latach 2009-2010 jako jedna z czterech osób z całego świata zostałam zaproszona do współpracy z Międzynarodowym Komitetem Paraolimpijskim w ramach projektu Classification Advisory Group w pływaniu. Spektrum problemów i dysfunkcji, z jakimi się wówczas zetknęłam spowodowały, że terapia zaczęła przeważać, a ja zaczęłam szukać metod, które traktowałyby pacjentów w sposób całościowy, a nie jako zbiór elementów. Tak odkryłam osteopatię – kompleksowy system medycyny komplementarnej w stosunku do medycyny konwencjonalnej. Pracując jako osteopata staram się dotrzeć do przyczyny problemu i o ile to możliwe ją usunąć. Dzięki temu mogę w sposób skuteczny, bezpieczny, ale także naturalny pomagać w wielu różnych dolegliwościach bólowych i zaburzeniach funkcjonalnych osobom dorosłym, kobietom w ciąży i w okresie połogu oraz dzieciom od pierwszych dni życia.

Kiedy mogę pomóc? Światowa Osteopatyczna Organizacja Zdrowia (WOHO) zdefiniowała listę podstawowych wskazań:

  • problemy mięśniowe i więzadłowe
  • bóle stawów
  • urazy
  • ciąża i okres połogu
  • bóle głowy ( w tym migrenowe)
  • zapalenia zatok, przewlekłe katary, nawracające infekcje uszu, nosa i gardła
  • kolka niemowlęca, problemy ze ssaniem i połykaniem
  • zniekształcenia czaszki u niemowląt, nieprawidłowe napięcie mięśniowe,

asymetrie, wady postawy i stóp u dzieci

  • reumatoidalne zapalenie stawów
  • problemy krążenia żylnego i limfatycznego (obrzęki, żylaki)
  • zaburzenia odporności
  • refluks żołądkowy
  • zawroty głowy, szumy uszne
  • stany napięcia emocjonalnego i stres (problemy z koncentracją i pamięcią).

 

Zapraszam do kontaktu.

Tel. 505 105 789

e-mail: zurowska.a@gmail.com

www.ostos.pl

 

Pchli Targ Wydarzenia

Pchli targ Kasztanowa 7 – 17 września 2016r.

Sierpień 5, 2016

Zapraszamy na kolejny Pchli Targ drobna zmiana – z uwagi na powakacyjny szał związany z organizacja nowego roku szkolnego- spotykamy się na Kasztanowej 17 .09.2016r. o godzinie 10.00.

Zapraszamy do rejestracji stoisk. Zasady bez zmian.

W przypadku pytań:

info@wroclawmiastokobiet.pl

tel: 884 342 999

Dietetyka ogólnie Sklepy Eko

Zdrowo=drogo…?

Sierpień 3, 2016
pomidorki

 

 

Eko moda, przejdzie, jak wszystko. Wymyślili sobie coś. Nie stać mnie, to wszystko drogie, a tak naprawdę jedna wielka ściema.

Czyżby? Należałoby zadać sobie pytanie co tak naprawdę jest ściemą. Albo po prostu kupić w sklepie kilka ziemniaków, ugotować i zastanawiać się, dlaczego następnego dnia są czarne. Biorąc pod uwagę, jak często mamy do czynienia z takim zjawiskiem, dochodzimy do wniosku, że tak się dzieje z ziemniakami. Otóż nie – nie dzieje się. Czernienie nie jest w naturze ziemniaka. Brązowienie surowego ziemniaka tak, gdyż jest to zwykły proces utleniania, podobnie dzieje się z jabłkiem. Ale czerniejący ugotowany ziemniak, to ziemniak, z którego wyłazi azot i cała reszta napakowanej chemii. Ziemniak bez chemii nie czernieje, co najwyżej spleśnieje, ale nie polecam namnażać sobie grzybów w lodówce, czy poza nią.

Dlaczego mamy chemię w jedzeniu….pomijając teorie spiskowe, to najprostszym tłumaczeniem jest efekt skali. Innymi słowy – więcej za mniej. Konserwanty umożliwiają dłuższe przechowywanie żywności, ochronę przed pleśnią, grzybami i ich toksynami. Pozostałe substancje wzmacniają nasze doznania smakowe, wzrokowe. Żywność ma długie terminy przydatności do spożycia, straty producentów są minimalizowane, lub przedłużone w czasie, jest mniej zwrotów, można więcej produkować, itd… Pytanie tylko, po co? Bo wszystko to sprowadziło nas na manowce. Po pierwsze nauczyło marnotrawstwa, bo można wyrzucić, kupi się świeże, kupię, odłożę, zapomnę, bo przecież termin ma roczny, po drugie – jest tego tak pełno, że nasze lenistwo, lub brak czasu powodują bezmyślność przy dokonywaniu zakupów. Do tego jeszcze presja reklamy, która niby pełni zadanie informacyjne, ale i powoduje błędne przekonania. Nie mówiąc już o tym, jak wielu produkowanych rzeczy nie przejadamy.

W efekcie nie zdajemy sobie sprawy, jak droga jest żywność, którą kupujemy w tanich dyskontach. Po pierwsze wyrzucamy pieniądze w kosz, nie przejadając wszystkiego, po drugie mamy wydatek odwleczony w czasie, bowiem niechlujstwo żywieniowe zemści się na nas bezlitośnie i to, co rzekomo zaoszczędziliśmy – wydamy w aptece, albo innym przybytku, któremu powierzymy nasze zdrowie, a właściwie jego brak.

Wracając do meritum – czy zdrowe musi być drogie? Nie musi. Wspomniałam o efekcie skali, to wspomnę o podstawowej zasadzie, jaką kieruje się rynek – prawie podaży i popytu. Jest moda na eko? Dobrze, niech trwa jak najdłużej. To jest właśnie popyt, czyli sygnał dla producentów, że konsumenci mają potrzebę towaru wysokiej jakości, zdrowego. Społeczna świadomość rośnie, a co za tym idzie, rośnie liczba producentów zdrowej żywności. Rolnicy dochodzą do wniosku, że to fajny rynek. Przestają wstydzić się tradycyjnych upraw. A rosnący popyt to znów zapotrzebowanie na większe ilości, a tu wracamy do wspomnianego efektu skali.

Zatem kupujmy więcej, za mniej, ale z głową. Kupujmy to, co dobre, zdrowe. poszerzajmy swoją wiedzę o jedzeniu, o zawartości produktów. Czytajmy etykiety i nie dajmy się robić w balon, a nasz portfel naprawdę na tym nie ucierpi. Za to nasze zdrowie i samopoczucie zyska. Zdanie świadomego konsumenta jest istotne. Tym bardziej, im więcej nas jest.

A z własnego doświadczenia polecam stworzyć grupy zakupowe, które dzięki wspólnym zamówieniom mogą zdziałać więcej i nabyć smaczne produkty od wybranych wytwórców, którzy sami nie boją się spożywać owoców swojej pracy. :)

 

magda mini

Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak zapewnić sobie, swojej rodzinie i najbliższemu otoczeniu dostęp do świeżej, sprawdzonej, dobrej żywności począwszy od warzyw, poprzez chleb, nabiał na garmażerce skończywszy, to zapraszam serdecznie.

LokalnyRolnik.pl – Zdrowa żywność blisko Ciebie