Browsing Category

Sklepy Eko

Dietetyka ogólnie Sklepy Eko

Zdrowo=drogo…?

Sierpień 3, 2016
pomidorki

 

 

Eko moda, przejdzie, jak wszystko. Wymyślili sobie coś. Nie stać mnie, to wszystko drogie, a tak naprawdę jedna wielka ściema.

Czyżby? Należałoby zadać sobie pytanie co tak naprawdę jest ściemą. Albo po prostu kupić w sklepie kilka ziemniaków, ugotować i zastanawiać się, dlaczego następnego dnia są czarne. Biorąc pod uwagę, jak często mamy do czynienia z takim zjawiskiem, dochodzimy do wniosku, że tak się dzieje z ziemniakami. Otóż nie – nie dzieje się. Czernienie nie jest w naturze ziemniaka. Brązowienie surowego ziemniaka tak, gdyż jest to zwykły proces utleniania, podobnie dzieje się z jabłkiem. Ale czerniejący ugotowany ziemniak, to ziemniak, z którego wyłazi azot i cała reszta napakowanej chemii. Ziemniak bez chemii nie czernieje, co najwyżej spleśnieje, ale nie polecam namnażać sobie grzybów w lodówce, czy poza nią.

Dlaczego mamy chemię w jedzeniu….pomijając teorie spiskowe, to najprostszym tłumaczeniem jest efekt skali. Innymi słowy – więcej za mniej. Konserwanty umożliwiają dłuższe przechowywanie żywności, ochronę przed pleśnią, grzybami i ich toksynami. Pozostałe substancje wzmacniają nasze doznania smakowe, wzrokowe. Żywność ma długie terminy przydatności do spożycia, straty producentów są minimalizowane, lub przedłużone w czasie, jest mniej zwrotów, można więcej produkować, itd… Pytanie tylko, po co? Bo wszystko to sprowadziło nas na manowce. Po pierwsze nauczyło marnotrawstwa, bo można wyrzucić, kupi się świeże, kupię, odłożę, zapomnę, bo przecież termin ma roczny, po drugie – jest tego tak pełno, że nasze lenistwo, lub brak czasu powodują bezmyślność przy dokonywaniu zakupów. Do tego jeszcze presja reklamy, która niby pełni zadanie informacyjne, ale i powoduje błędne przekonania. Nie mówiąc już o tym, jak wielu produkowanych rzeczy nie przejadamy.

W efekcie nie zdajemy sobie sprawy, jak droga jest żywność, którą kupujemy w tanich dyskontach. Po pierwsze wyrzucamy pieniądze w kosz, nie przejadając wszystkiego, po drugie mamy wydatek odwleczony w czasie, bowiem niechlujstwo żywieniowe zemści się na nas bezlitośnie i to, co rzekomo zaoszczędziliśmy – wydamy w aptece, albo innym przybytku, któremu powierzymy nasze zdrowie, a właściwie jego brak.

Wracając do meritum – czy zdrowe musi być drogie? Nie musi. Wspomniałam o efekcie skali, to wspomnę o podstawowej zasadzie, jaką kieruje się rynek – prawie podaży i popytu. Jest moda na eko? Dobrze, niech trwa jak najdłużej. To jest właśnie popyt, czyli sygnał dla producentów, że konsumenci mają potrzebę towaru wysokiej jakości, zdrowego. Społeczna świadomość rośnie, a co za tym idzie, rośnie liczba producentów zdrowej żywności. Rolnicy dochodzą do wniosku, że to fajny rynek. Przestają wstydzić się tradycyjnych upraw. A rosnący popyt to znów zapotrzebowanie na większe ilości, a tu wracamy do wspomnianego efektu skali.

Zatem kupujmy więcej, za mniej, ale z głową. Kupujmy to, co dobre, zdrowe. poszerzajmy swoją wiedzę o jedzeniu, o zawartości produktów. Czytajmy etykiety i nie dajmy się robić w balon, a nasz portfel naprawdę na tym nie ucierpi. Za to nasze zdrowie i samopoczucie zyska. Zdanie świadomego konsumenta jest istotne. Tym bardziej, im więcej nas jest.

A z własnego doświadczenia polecam stworzyć grupy zakupowe, które dzięki wspólnym zamówieniom mogą zdziałać więcej i nabyć smaczne produkty od wybranych wytwórców, którzy sami nie boją się spożywać owoców swojej pracy. :)

 

magda mini

Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak zapewnić sobie, swojej rodzinie i najbliższemu otoczeniu dostęp do świeżej, sprawdzonej, dobrej żywności począwszy od warzyw, poprzez chleb, nabiał na garmażerce skończywszy, to zapraszam serdecznie.

LokalnyRolnik.pl – Zdrowa żywność blisko Ciebie