Browsing Category

Zwierzęcy przyjaciele

Zwierzęcy przyjaciele

Wychowanie psa.

Lipiec 22, 2016
neron małe

 

Praktycznie każdy właściciel psa w relacjach z nim kieruje się własnymi teoriami i przekonaniami w kwestiach dotyczących jego opieki i wychowania. Można nawet stwierdzić, że istnieje tyle psich teorii, ilu właścicieli. Każdy z nich chciałby mieć jednak takiego psa, który będzie nie tylko zaspokajał jego potrzeby, ale również będzie mu posłuszny, wierny, oddany, przyjacielski. Problem tylko w tym, że nie zawsze wie, jak to osiągnąć. Z odpowiedzią przychodzi wówczas sąsiad, który miał już kilka psów, znajomi, którzy słyszeli o tym i owym, rodzina w której każdy mówi coś innego, a także tematyczne książki, artykuły, fora internetowe, programy telewizyjne itp. Treści zawarte w tych źródłach często są ze sobą tak sprzeczne, że zwłaszcza początkujący „psiarz” jest zupełnie zdezorientowany i sam już nie wie, kogo słuchać. Niniejszy artykuł jest próbą przedstawienia dwóch najbardziej znanych i popularnych koncepcji/teorii w relacjach człowiek-pies, a właściwie stanowi antytezę dla jednej z nich, gdyż zdominowała ona współczesne medium jakim jest internet. Chodzi tu o teorię dominacji jak również o teorie prezentowane przez jej zagorzałych przeciwników.
Teoria dominacji i przewodnictwa zakłada przede wszystkim, że:
pies jest zwierzęciem stadnym i tworzy stado przebywając nawet z ludźmi
posiada pierwotne instynkty jakie odziedziczył po swoich dzikich przodkach
posługuje się specyficznym dla jego gatunku językiem porozumiewania się z innymi
prezentuje zawsze jedną z dwóch postaw: ulegle posłuszną lub dominująco przywódczą
Przeciwnicy teorii dominacji (nazwijmy ich behawiorystami – choć oni sami, zresztą w sposób nieuprawniony, tak siebie właśnie określają) nie mają nawet nazwy dla swoich teorii, ograniczając się przede wszystkim do krytyki teorii wyżej przedstawionej i na tej krytyce budują swoje kontrargumenty.
Behawioryści twierdzą np., że „teoria dominacji wzięła się ze złej interpretacji typowych wilczych zachowań w sforze”. Sami więc odrzucając ją, dokonują własnych interpretacji, które ogłaszają jako te prawdziwe, nowoczesne, jedynie słuszne, oparte na rzetelnej analizie. Swoimi publikacjami przyszywają zwolennikom teorii dominacji/przywództwa cechy, zachowania, które z prawdą i rzeczywistymi faktami mają niewiele wspólnego. Twierdzą też, że wiara w dominację i stado wszystko upraszcza i ułatwia. Nie potrafią zrozumieć, że świat psa jest właśnie prosty i nieskomplikowany, dopóki sam człowiek nie zacznie tego zmieniać swoim własnym, czysto ludzkim rozumowaniem.
Behawiorystom samo pojęcie dominacja kojarzy się z tym, z czym każdemu przeciętnemu człowiekowi skojarzyć się może: przemoc, siła, brak partnerskich relacji, brak zabaw, wykorzystywanie, musztrowanie, wymuszanie, zastraszanie itd. itp. Oczywiście wiemy, że ludzie z takimi tendencjami istnieją i w ten właśnie sposób traktują swoje zwierzęta, ale nie ma to nic wspólnego z metodami zawartymi w teorii dominacji i przewodnictwa. W relacjach z psem „dominacja” jest przede wszystkim ustalaniem norm i reguł, zasad i ograniczeń, które wskazują czworonogom, w sposób najbardziej dla nich czytelny, jakie zachowania są dobre i jakie akceptujemy, a jakie są niewłaściwe i nie znajdują naszej aprobaty. Jest też wyraźną informacją dla psa, kto je ustala. Nie może być tu mowy o jakiejkolwiek przemocy, a jedynie praca oparta na wzajemnym szacunku, zrozumieniu, miłości i akceptacji. Znamy rodziców, którzy swoim dzieciom nie dają jasno wytyczonych granic i zasad, którymi powinny się kierować np. w relacjach z innymi. W imię miłości i błędnie interpretowanej wolności, pozwalają im na wszystko zawsze i wszędzie, nawet jeśli naruszają one swobodę i wolność innych.
Wcześniej czy później tacy rodzice proszą o pomoc np. Supernianię, która rozpoczyna pracę nie tyle z dzieckiem, ile jego opiekunem, chcąc by zmienił przede wszystkim swoje postępowanie, rozpoczynając od wyznaczenia nowych zasad i reguł wzajemnych stosunków. Nie mówi wówczas „nie kochaj”, „nie baw się z nim”, „zastraszaj” „stosuj siłę”. Powie jednak „zmień się” „bądź konsekwentny” „dawaj jasne komunikaty” „kochaj i wymagaj”. Dominacja nad psem oznacza więc człowieka konsekwentnego i/bo kochającego, a nie terroryzującego, zniewalającego czy „łamiącego” swojego psa, jak próbują wmawiać przeciwnicy teorii dominacji. Jej zwolennikom często niesłusznie zarzuca się grubiaństwo w relacjach z psem, stosowanie przymusu i siły, brak wrażliwości, miłości, uczuć, terroryzowanie i tłamszenie psa, brutalność i niezrównoważenie. Sugeruje to, że jeśli tacy ludzie są zwolennikami określonej metody, to z pewnością i sama metoda jest z założenia zła, niedorzeczna, a w najlepszym wypadku przestarzała.
W rzeczywistości metoda oparta na dominacji i przewodnictwie nie popiera, a wręcz odrzuca z wielką krytyką powyżej opisane cechy ludzi, którzy z takimi tendencjami nie powinni posiadać jakiegokolwiek zwierzęcia, tym bardziej psa. Człowiek agresywny i gniewny nigdy nie stanie się przewodnikiem, gdyż brak mu kontroli nad sobą i swoim zachowaniem. Nie kontrolując siebie, nie będzie też umiał właściwie kontrolować psa. To, że człowiek taki uznaje teorię dominacji za słuszną, wcale jeszcze nie oznacza, że prawidłowo ją stosuje. Ponadto nie oznacza również potrzebę odrzucenia założeń tej teorii tylko dlatego, że „zły” człowiek twierdzi, iż stosuje metodę opartą na dominacji.
Często można odnieść wrażenie, że behawioryści nie przyjmują do wiadomości, że pies to pies. W ich interpretacji to zwierzę z myślami, emocjami i odczuciami podobnymi do ludzkich, bez istotnych różnic w postrzeganiu otoczenia i języka w jakim należy się z nim komunikować. W potwierdzaniu swoich tez, często używają określeń: najprawdopodobniej, ja uważam, można przypuszczać, tak naprawdę, wynika z tego, ewentualnie, moim zdaniem, z moich obserwacji. Własne sugestie i przypuszczenia zamieniają na fakty, które sami tworzą w analizowanych teoriach. Przy okazji dokonują licznych nadinterpretacji i fałszywych analiz, co wskazuje na całkowite niezrozumienie tego, o co tak naprawdę w tej teorii chodzi.
Treserzy lub „teorytyczni behawiorysci” ale nie ja, odrzucają np. założenia stadne, twierdząc, że pies żyjący w warunkach domowych z człowiekiem wygasił w sobie pierwotne instynkty przywództwa, polowań i terytorializmu, że z człowiekiem nie tworzy już stada, gdyż stado mogą tworzyć jedynie osobniki tego samego gatunku. Wszystko to jednak pozostaje tylko w sferze czystej teorii, na której potwierdzenie przytaczają różnorakie badania. W historii możemy znaleźć wiele przypadków, gdzie osobniki jednego gatunku nie tylko przyjęły do swego stada osobnika innego gatunku, ale także troszczyły się o niego, chroniły, karmiły i wychowywały np. wilcze stado, wśród których żył i wychowywał się mały chłopiec lub suka która odkarmiała kocięta czy nawet wiewiórkę, świnia opiekująca się szczeniakami. Choć jest to fikcja literacka, to nawet w powieści Tarzan uwzględniono taką możliwość. Twierdzenie więc, że stado tworzyć mogą tylko osobniki tego samego gatunku, nie zawsze jest potwierdzeniem jej słuszności. Tak jest w relacjach człowiek-pies. Dwa zupełnie inne gatunki, a przecież żyją ze sobą, troszczą się o siebie i chronią w sytuacjach zagrożenia, potrafią okazywać czułość i przywiązanie, wspólnie rewirują tereny (spacery), określają granice zachowań we wzajemnych kontaktach, nawiązują więzi, które trwają nawet po śmierci jednego z nich. Podobnie dzieje się w stadach innych gatunków. Czy ktoś wierzy czy nie, czy ktoś przyjmie prostą rzeczywistość czy też będzie teoriami ją podważał – nie zmieni to faktu, że pies żyjąc z człowiekiem tworzy stado, a stado zawsze tworzy hierarchię, zasady, reguły i ograniczenia, które ustala przywódca.

 

Wadim-miniWadim Liśniewski.  Od 7 lat aktywnie zajmuje się behawiorystyką wraz z moim najlepszy czworonożnym przyjacielem Neronem (American Staffordshire Terrier- Amstaff). Wychowuje psy i szkolę właścicieli. Pomagam ludziom zrozumieć swojego psa.
Obserwuje, słucha i… pomagam! FB: DarlingDogs, grupa FB Psi Fan
darlingdogs.wroclaw@gmail.com
Tel 697271337

O nas Zwierzęcy przyjaciele

Wadim Liśniewski- wychowanie psów i szkolenie opiekuna.

Maj 13, 2016
Wadim małe

Nazywam się Wadim Liśniewski. Moją pasją zawsze były, są i będą psy. Od 7 lat aktywnie zajmuję się behawiorystyką wraz z moim najlepszy czworonożnym przyjacielem Neronem (American Staffordshire Terrier- Amstaff). Razem łamiemy stereotypy, pokazując że człowiek może żyć w harmonii z każdym psem, czego jesteśmy najlepszym przykładem. Wspólnie odwiedzamy szkoły i przedszkola a także prowadzimy warsztaty.
Wychowuję psy i szkolę właścicieli. Pomagam ludziom zrozumieć swojego psa, tłumaczę jakże fascynujący psi język ciała. Zarażam swoją wiedzą i pozytywną energią, sprawiając że życie z psem staje się jednocześnie przyjemnością, pasją i sposobem na codzienność. Pomagając każdego dnia widzę jak ludzie odzyskują stabilność i pewność siebie a ich psiaki prawdziwe psie życie u boku ze swoim alfą. To sprawia mi ogromną radość i satysfakcję.
W życiu kieruję się słowami „Nie patrz w przeszłość, żyj chwilą bo tylko teraźniejszość jest namacalna. Nauczyłem się patrzeć na świat oczami psa a to sprawiło, że dziś jestem człowiekiem aktywnym, ambitnym, otwartym na ludzi, pewnym siebie i zawsze uśmiechniętym! Obserwuję, słucham i… pomagam! Mogę pomóc i Tobie! Potrzebujesz pomocy napisz do nas, chętnie rozwiążemy twój kłopot.
Znajdź nas na  fb DarlingDogs i polub,  również dołącz do naszej grupy Psi Fan!!!
darlingdogs.wroclaw@gmail.com
Tel 697271337